wtorek, 21 marca 2017

Czy rząd może kontrolować twój umysł?


"Jednostka, cel" tak określają się tysiące ludzi, którzy twierdzą, że rząd jest zaangażowany w tajną wojnę z ich umysłami. Na blogu znajdziecie wiele wpisów dotyczących kontroli umysłu. Każdy z nich opisuje działania wpływu sugestii przy pomocy różnych technik, na świadomość ofiary.


Cheryl Welsh twierdzi, że była na celowniku rządu amerykańskiego przez prawie 30 lat. W jej przypadku, wszystko rozpoczęło się gdy pracowała jako recepcjonistka medyczna w Sacramento. Studentka pierwszego roku Uniwersytetu Kalifornijskiego w Davis w 1987 roku zauważyła, że urządzenie elektroniczne zostały zaprogramowane aby ją nękać. Telefony, samochody, maszyny do pisania, telewizory, nieoczekiwanie przestawały działać. 

"Latarnie wieczorem potrafiły się wyłączyć gdy tylko koło nich przechodziłam" 

opowiadała w trakcie wywiadu dla Daily Beast. Co najdziwniejsze podkreśla, że takie sytuacje miały miejsce nie tylko na terenie USA, ale także w trakcie podróży po Europie "gdziekolwiek się nie wybrałam dziwne rzeczy się działy, gasły światła, urządzenia elektroniczne przestawały całkowicie działać". Jak twierdzi, niedługo po tych incydentach zaczęła podejrzewać, że jej myśli są odczytywane. Sytuacje jakie ją spotykały, dały jej do zrozumienia, że ktoś dokładnie wie co ona w danym momencie myśli. Uświadomienie sobie tego fenomenu wprawiło Cheryl w przerażenie. Jednocześnie zdawała sobie sprawę z tego, jak bardzo jej twierdzenia wydawały się oderwane od rzeczywistości, a jej przekonania są wręcz szalone. "Zawsze ufałam mojemu zdrowemu rozsądkowi, nie wierzę w nadprzyrodzone zjawisko, czy UFO, dlatego byłam pewna, że wszystko co mnie spotyka nie jest jedynie moją wyobraźnią". Jednocześnie Welsh zaczęła poszukiwać informacji na temat tego zjawiska trafiając na całą grupę ludzi, która doświadczyła podobnych zdarzeń. Jej wnioski były oczywiste, rząd USA wypróbowywał na niej nowy program kontroli umysłów. W tym czasie zatrudniła osoby, które przeszukały jej cały dom, sprawdzając czy nie ma w nim podsłuchów i innych urządzeń rejestrujących. Eksperci jak podkreśla nic nie znaleźli.

Osoby, których spotkały podobne zdarzenia rozpoczęły ruch o nazwie Mindjustice.org w 1996 roku, nazywają siebie “targeted individuals" w skrócie „TI” . 

Kevin Bond, jest jedną z kolejnych ofiar "kontroli umysłów". Bezrobotny barman z Palm Springs w Kalifornii, wierzy, że miejscowa rodzina odurzyła go i później wszczepiła mu mikroczip do głowy, gdy ten był nieprzytomny. Mikroczip jego zdaniem kontroluje jego myśli i zachowań. 

Inna ofiara to mianowany profesor uniwersytetu West Coast, który pragnął zachować anonimowość w trakcie wywiadów, jest przekonany, że jego mózg jest manipulowany przez urządzenia elektroniczne pochodzących od rządu.

"Niezaprzeczalnym jest fakt, że technologia istnieje, ale jeśli pójdziesz na policję powiedzieć:
"Słyszę głosy, " zostaniesz zamknięty w szpitalu w celu ocenienia twojego stanu psychiki", powiedział do Sharon Weinberger z The Washington Post w 2007 roku jeden z członków grupy.

The New York Times szacuje, że ilość osób, która należy do grupy wynosi ponad 10 tys. Niestety większość z nich chce zachować anonimowość, aby nie narażać się na konsekwencje informacji jakie posiadają. Jednocześnie niepodważalny postęp technologiczny powoduje, że coraz głośniej i częściej mówi się o tym zjawisku. 

Nikt jednak nie próbował przeprowadzać bardziej szczegółowych badań. Z wiadomych powodów. Dopiero niedawno opublikowane dane dotyczące podsłuchów amerykanów za pomocą urządzeń elektrycznych rzucają całkiem nowe światło na to zjawisko. Przeczytacie o tym we wpisie pt Byliście cały czas inwigilowani i nawet o tym nie wiedzieliście.




źródło zdjęcia:
FOTOGRAFIA ILUSTRACJA KELLY CAMINERO / THE DAILY BEAST












poniedziałek, 20 marca 2017

Czy słońce stanie się wielkim teleskopem? Nowy pomysł NASA zachwycił naukowców



NASA, podczas warsztatów Planetary Science Vision 2050 w Waszyngtonie w ubiegłym miesiącu, przedstawił swoje plany wykorzystania Słońca jako gigantycznego teleskopu w celu wyszukiwania obcych światów ukrywających się w kosmosie. 


Obecnie bada się prawdopodobieństwo działania teleskopu, który zostanie umieszczony w taki sposób, że będzie wykorzystywać Słońce jako "soczewkę grawitacyjną". Nowy teleskop pozwoli o tysiąc razy wyraźniej widzieć planety oddalone od Układu Słonecznego. 

Pomysł wykorzystania Słońca jako teleskopu pojawił się w trakcie rozważań nad pracą o teorii względności opisaną przez Alberta Einsteina w 1936 roku, a także badań które przeprowadził w 1919 roku angielski uczony Sir Arthur Eddington.

Zdjęcie przedstawia całkowite zaćmienie Słońca, wokół którego jak zauważył Eddinton widoczne są gwiazdy oddalone o duże odległości od Układu Słonecznego. 



czwartek, 16 marca 2017

Drony znów w akcji


Prezydent Stanów Zjednoczonych prawdopodobnie zezwolił Centralnej Agencji Wywiadowczej na korzystanie z dronów, które mają wykonywać śmiertelne naloty. W 2013 roku wcześniejszy prezydent Barack Obama zakazał ich stosowania po wielu błędach i śmierci wielu cywilów w wyniku nalotów. 


Największa ilość nalotów bezzałogowych statków miała miejsce w 2008 roku. Uważa się, że Obama używał ich do walki z talibami i Al-Kaidą na terenie Afryki i Bliskiego Wschodu. W 2013 roku pod naciskiem wielu negatywnych opinii nie tylko wśród obywateli ale także wysoko postawionych urzędników zaniechano stosowania dronów na szeroką skalę w celu likwidacji terrorystów i wrogów. Na blogu opisane zostały sytuacje w których były prezydent przepraszał za błędy maszyn: USA zabija ludzi przy pomocy dronów - przypadkiem?
W ramach walki z terroryzmem zagrażającym stabilności Stanów Zjednoczonych prezydent zezwolił na regularne korzystanie CIA z programu Dron Predator. Statki mają być wykorzystane do zidentyfikowania i likwidacji celów na terenie Bliskiego Wschodu i Azji Środkowej. Jak podają media w przypadku lokalizacji zagrożenia w innych częściach świata, prezydent również wyraził zgodę na użycie dronów. Wszystko po to aby zminimalizować zaangażowanie żołnierzy amerykańskich w misje poza granicami kraju. 

The Wall Street Journal poinformował, że na kilka godzin po objęciu urzędu prezydent wydał zgodę na rozpoczęcie korzystania z programu. Źródła donoszą, że pierwsze naloty miały miejsce na terenie Jemenu, skierowane były przeciwko Abu al Khayr al-Masri, znanego terrorysty z al-Kaidy dowódcy grupy w Syrii.

źródło: intelnews.org
zdjęcie: i.kinja-img.com

środa, 15 marca 2017

Kontrola, inwigilacja i brak wolności w USA.



Dla większości europejczyków USA jest symbolem wolności przekonań, słowa. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że ta wolność jest coraz bardziej ograniczana, a wręcz istnieje tylko w opowiadaniach. Każdy kto przekracza granice tego kraju może na własne oczy przekonać się jak w praktyce wygląda opieka "Wielkiego Brata" i w jaki sposób nadużywana jest władza.


Para amerykanów mieszkających przy granicy z Kanadą w mieście Buffalo, w krótkim czasie przekonała się, że inwigilacja obywateli może być rzeczą całkowicie normalną dla osób często podróżujących. Akram Shibly i Kelly McCormick z początkiem stycznia wracali do domu z podróży z Toronto. Na granicy ich telefony zostały skonfiskowane, zostali także pod groźbą braku współpracy przymuszeni do przekazania haseł dostępu do sprzętu przez US Customs & Border Protection. Dwie godziny trwały przeszukiwania i przesłuchania pary. Oczywiście w przypadku tej dwójki jakiekolwiek przeszukania były "rutynowym" działaniem. Co więcej jak się sami zainteresowani dowiedzieli później, sądy federalne USA wielokrotnie orzekały na korzyść US Costoms & Border Protection potwierdzając, że prawa konstytucyjne obywateli nie dotyczą rewizji na granicach państwa. Jeżeli ta młoda para miałaby cokolwiek nielegalnego, pliki, informacje dosłownie cokolwiek mogła spodziewać się osadzenia w areszcie w oczekiwaniu na postawienie zarzutów.
Kilka dni później sytuacja się powtórzyła. Młoda para ponownie wybrała się w podróż do Kanady, w trakcie powrotu na granicy zostali ponownie zatrzymani przez służby graniczne. Tym razem po odmownej odpowiedzi na rozkaz oddania telefonów, chłopak został w zaatakowany, przez trzech funkcjonariuszy. W ciągu kilku sekund jeden strażnik uniósł mu nogi, inny atakując od tyłu ścisnął mu gardło, trzeci strażnik w tym czasie wyciągnął mu telefon z kieszeni. 
Tylko w lutym w ten sam sposób skonfiskowano ponad 5 tysięcy telefonów, warto jest dodać, że jest to większa liczba niż w całym 2015 roku. 

Nowa technologia

Centralna Agencja Wywiadowcza odegrała kluczową rolę w pomocy dla Departamentu Sprawiedliwości. Opracowali oni technologię, która pozwala na skanowanie danych z tysięcy telefonów komórkowych z pokładu samolotu w Stanach Zjednoczonych w jednym czasie! Technologia jest częścią tajnego programu współpracy pomiędzy agencją szpiegowską i krajowym organami ścigania.

CIA i US Marshal Service, agencja Departamentu Sprawiedliwości, opracowała technologię, aby zlokalizować konkretne telefony komórkowe w USA za pośrednictwem urządzenia pokładowego, które naśladuje wieżę telefonów komórkowych. Program szpiegowski działa w oparciu o specjalnie wyposażony samolot, który lata nad pięcioma największymi amerykańskimi miastami. 

źródło: zerohedge.com
źródło zdj. : static.atimes.com

wtorek, 14 marca 2017

Iran odpowiada na zakaz wydawania wiz do USA dla obywateli.



Iran zaprzestaje używania dolara jako formy rozliczenia za sprzedaż ropy naftowej. Styczniowa deklaracja jest stanowczym ciosem w gospodarkę amerykańską.


Decyzja została ogłoszona przez Valiollah Seifa gubernatora Central Bank of Iran,w wywiadzie telewizyjnym na wieczór 29 stycznia, zgodnie z oświadczeniem ma wejść w życie 21 marca. 

Ten ruch jest odpowiedzią na niedawny "muzułmański zakaz" wydane przez prezydenta USA Donalda Trumpa. Przypomnijmy, że prezydent wstrzymał wydawanie wiz dla obywateli 6 państw w tym Iranu. 

Zakaz wprowadzony przez Waszyngton powstał w celu przeciwdziałania zagrożeniu terroryzmem. W mediach podkreślano, że w atakach terrorystycznych od 1975 roku zginęło wielu amerykanów, a terroryści pochodzili najczęściej z krajów objętych zakazem. 

W wyniku wieloletnich sankcji nakładanych przez kolejne administracje USA, handel Iranu ze Stanami Zjednoczonymi jest znikomy. Najważniejszym partnerem handlowym jest ZEA, które stanowią około 24% irańskiego importu i eksportu. Chiny nie są daleko w tyle z 22%, a następnie Turcja, Indie i UE, z których wszystkie stanowią około 6% handlu.


Pozostaje otwarte pytanie, czym Iran zastąpi dolara. Seif powiedział w wywiadzie telewizyjnym "musimy wybrać walutę jako podstawę sprawozdawczości finansowej, która ma lepszą stabilność i większe zastosowanie w naszym handlu zagranicznym".

Dodał, że Iran ma opcje "Wybierając walutę, która odgrywa największą rolę w handlu zagranicznym".

Decyzja spadku wartości dolara może okazać się skomplikowana dla Iranu, biorąc pod uwagę, że najważniejszy produkt eksportowany czyli ropa jest wyceniana w dolarach.Co więcej Iran tylko w tym roku może zarobić $ 41 mld ze sprzedaży ropy naftowej. Przełączanie sprawozdawczość na inną walutę doda stopień ryzyka walutowego oraz zmienności i może skomplikować sprawy dla władz. Na tym etapie jednak nie jest jasne, w jaki sposób władze będą radzić sobie z tym problemem.

piątek, 10 marca 2017

Iran ma "bezsporny dowód" - Obcy rządzili USA


Al-Arabija informuje , że FARS News Agency Iranu stwierdził w niedawnym raporcie, że:



"Stany Zjednoczone" Polityka krajowa i międzynarodowa był napędzany przez "Obcych / pozaziemskiej agendy wywiadu" od 1945 roku "

Ten "bezsporny dowód" znajdywał się (podobno) w raporcie Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB), przeprowadzonego przez amerykańskiego informatyka Edwarda Snowden - i jest potwierdzone (nieco zaskakująco) przez byłego ministra obrony Paula Hellyer.




czwartek, 9 marca 2017

FBI rozpoczyna śledztwo w związku z wyciekiem danych CIA



Rząd federalny Stanów Zjednoczonych rozpoczął śledztwo po publicznym ujawnieniem tysięcy dokumentów, które należą do Centralnej Agencji Wywiadowczej. 

Dokumenty zostały opublikowane we wtorek przez serwis WikiLeaks. Opisują one techniki, gromadzenia danych i metody inwigilacji przy pomocy urządzeń elektronicznych stosowane przez CIA. WikiLeaks nadało nazwę kolekcji "Vault 7" i poinformowało, że są w posiadaniu prawie 8000 stron i 1000 załączników tajnych dokumentów. 

W środę, były dyrektor CIA Michael Hayden powiedział BBC, że ujawniono informacje "niezwykle szkodliwe", przedstawiają kilka metod, wykorzystywanych przez CIA do pozyskiwania informacji. Niektórzy eksperci cyberbezpieczeństwa wyrażali opinię na temat technik opisanych w opublikowanych dokumentach nazywając je mało zaawansowanymi, których większość skupia się na wykorzystywaniu luk technicznych, które były powszechnie znane. Mimo tego, że oficjalnie w mediach tj The New York Times autentyczność danych nie jest potwierdzona to jak informatorzy podają CIA rozpoczęło ocenę szkód spowodowanych przez publikację. Agencja również stara się ocenić zakres wpływu ujawnionych dokumentów na "działanie niektórych projektów". Urzędnicy z CIA, podobno działali we współpracy z Federalnym Biurem Śledczym, które rozpoczęła śledztwo w sprawie wycieku"Vault 7".

Głównym celem dochodzenia FBI, jest znalezienie osób odpowiedzialnych za przekazanie danych do WikiLeaks. Na stronie internetowej informowano, że dokumenty wyciekły przez wykonawcę CIA, co oznaczałoby, że były one dostępne na serwerze poza siecią komputerową CIA. Jednak śledczy federalni nie wykluczają możliwości, że za wyciek informacji może odpowiadać pracownik CIA. Doniesienia sugerują, że FBI jest przygotowane do prowadzenia setki, a może tysiący, wywiadów z osobami, które mogły mieć dostęp do dokumentów, przekazanych do WikiLeaks. Tymczasem ani FBI, ani CIA nie skomentowało autentyczności informacji zawartych w "Vault 7". WikiLeaks informowało na twitterze, że była to pierwsza część kilku dokumentów, które zostaną uwolnione w ramach programu Vault 7.

środa, 8 marca 2017

Byliście cały czas inwigilowani i nawet o tym nie wiedzieliście


WikiLeaks opublikowało 1% zbioru tajnych dokumentów należących do CIA. Zawarte w nich treści opisują zakres działań hakerskich i inwigilacyjnych obywateli.



"Year Zero", zawiera 8,761 dokumentów i plików, opublikowanych niespodziewanie przez Wikileaks. Organizacja początkowo ogłosiła, że jest to część większej serii, nazwanej "Vault 7."

Dokumenty pokazują sposoby inwigilowania obywateli posiadających takie urządzenia jak inteligentne telewizory. Z dokumentów wynika, że urządzenia rejestrowały i przesyłały dalej dźwięki nawet gdy urządzenie było wyłączone. Ten sam sposób rejestrowania dźwięków, z otoczenia właściciela urządzenia miał miejsce w trakcie korzystania ze smartfonów. System Android Google, używany przez prawie 85% użytkowników telefonów komórkowych na świecie został również narażony na ataki hakerów z CIA. Infekowali oni zdalnie urządzenia nieświadomych użytkowników rejestrując potrzebne informacje. Co więcej agencja miała dostęp do danych zapisywanych także w popularnych komunikatorach tj. What's up, Weibo, Clockman. Szyfrowane dane, wykorzystywane przez aplikacje takie jak WhatsApp okazało się bezskuteczne wobec technik hakerskich CIA, aplikacja "zero days",  była wykorzystywana do uzyskiwania dostępu do wiadomości przed zastosowaniem szyfrowania.
Agencja nie potwierdza autentyczności wycieku, a rzecznik Jonathan Liu w trakcie konferencji poinformował "Nie mamy zamiaru komentować autentyczności lub treści rzekomych dokumentów wywiadowczych". 

WikiLeaks twierdzi, że przeciek pochodzi z wewnątrz CIA, co więcej jest on rozpowszechniony wśród byłych hakerów "rządu USA".


źródło: wikileaks.org


wtorek, 7 marca 2017

Pierwszy na świecie przeszczep głowy odbędzie się w roku 2017!



W ubiegłym roku, dr Sergio Canavero wywołał niemałe zamieszanie, informując, że będzie pierwszą osobą która dokona przeszczepienia ludzkiej głowy do ciała zmarłego dawcy. 



Będzie tym samym pierwszym lekarzem, który podejmie się próby dokonania przeszczepu głowy lub całego ciała - w zależności od punktu widzenia. Wokół sensacyjnej deklaracji lekarza powstało wiele teorii, jedna z nich mówi, że hipoteza przeprowadzenia tej operacji jest PR w celu promowania fabuły popularnej gry Metal Gear Solid. Jak sam lekarz podkreśla, choć operacja wydaje się nierealna to będzie ona przeprowadzona jeszcze w tym roku.

Lekarz w wywiadzie dla The Guardian podkreśla, że operacja musi zostać wykonana przy konkretnych warunkach, które będą mieć miejsce za kilka miesięcy. Co więcej podkreśla, że całkowicie rozumie ludzi, którzy nazywają go szalonym doktorem próbującym stworzyć Frankenstaina. Canavero także twierdzi, że takie śmiałe przedsięwzięcia są nieodłączną częścią badań naukowych. Lekarz podkreśla, że zebrał sztab najwybitniejszych lekarzy z różnych dziedzin medycyny, którzy mają wraz z nim przeprowadzać wszelkie próby i badania przed rozpoczęciem operacji. Canavero ujawnia, że operacja odbędzie się w Chinach gdzie lekarze niejednokrotnie przeprowadzali zaawansowane operacje i doświadczenia na ciałach niedawno zmarłych osób.


Lista osób chętnych do wzięcia udziału w operacji wbrew pozorom jest bardzo długa. Pierwszą z osób, która oficjalnie potwierdziła chęć przeszczepienia swojego ciała był mężczyzna chorujący na rzadką chorobę rdzeniowego zaniku mięśni. Po przeprowadzonych badaniach poinformowano, że pewna Chinka będzie pierwszą kobietą której ciało zostanie zmienione. Środowisko lekarzy jest przekonane, że taka operacja jest niemożliwa w wykonaniu pomimo postępów jakie niedawno dokonano w dziedzinie regeneracji rdzenia kręgowego.

źródło: futurism.com

poniedziałek, 6 marca 2017

"Trunko" morski potwór znaleziony w wybrzeżu wysp w Filipinach

"Trunko" tak mieszkańcy jednej z wysp Filipin nazwali dziwne stworzenie wyrzucone przez ocean niedługo po dużym sztormie. Włochate zwierze ma długość 6, 5 metra.


Obecnie naukowcy twierdzą, że znaleziony olbrzym był wielorybem, którego ciało uległo rozkładowi - stąd dziwny kształt. Na zdjęciach nie przypomina on zupełnie tego ssaka. Mieszkańcy twierdzą, że nie jest to żadne morskie stworzenie.


- See more at: http://pomocnicy.blogspot.com/2013/04/jak-dodac-informacje-o-ciasteczkach-do.html#sthash.uAMCuvtT.dpuf